PODSUMOWANIE PRESEASONU DZIKÓW WARSZAWA
PODSUMOWANIE PRESEASONU DZIKÓW WARSZAWA
Dziki Warszawa zakończyły sparingi przedsezonowe i w poniedziałek 14 września przystąpią do kwalifikacji koszykarskiej Ligi Mistrzów.
Za Watahą seria sześciu sparingów, którą podsumujemy w poniższym tekście.
Pierwszy mecz koszykarze Marco Legovicha zagrali z Polonią Warszawa. Sąsiedzi, z którymi dzielimy halę, postawili mocny opór od samego początku.
Skuteczność zza łuku na początku meczu pozwoliła nam odskoczyć rywalom na 16 oczek po pierwszej kwarcie. Do przerwy nasze prowadzenie wzrosło jedynie o jeden punkt, a goście nie pozostawali w tyle. Szymon Borowski zaliczył kilka efektownych wsadów, a na obwodzie najlepiej radził sobie Wojciech Jagiełło, autor 4 trójek w meczu.
Po przerwie tempo meczu trochę opadło i oba sztaby szkoleniowe mogły spróbować różnych rozwiązań taktycznych. W Dzikach z piłką pograł trochę Grzegorz Kamiński, który w całym meczu zaliczył 4 asysty. Swoje punkty znajdował Girard III, który po raz pierwszy miał okazję pokazać swój repertuar strzelecki w meczu.
Dziki zakończyły premierowy sparing na 97 zdobytych punktach, a Polonia na 74. Pierwsze przetarcie było o tyle ważne, że mogliśmy zobaczyć, jak nasza wataha wygląda w grze.
- Ten sparing pokazał nam, w którym miejscu jesteśmy, jeśli chodzi o przygotowania do sezonu. Polonia spychała nas często w fazie defensywnej i pokazało nam to, co musimy wzmocnić w naszej obronie. Mamy jeszcze sporo czasu i to była bardzo wartościowa gra - mówił po meczu Marco Legovich.
Strzelcy Dzików z tego spotkania: Waterman 16 pkt, Girard III 14 pkt, Kempa 13 pkt i 7 zb, Makai Ashton 12 pkt, Tim Adetukasi 11 pkt, Łukasz Frąckiewicz 10 pkt, Michał Aleksandrowicz 6 pkt, Grzegorz Kamiński 5 pkt, Michał Krasuski 5 pkt, Austin Luke 3 pkt i 7 ast, Osun Osunniyi 2 pkt.
Drugi mecz towarzyski zagraliśmy kilka dni później. Gościliśmy w Hali Koło Enea Basket Poznań.
Kolejne przetarcie z pierwszoligowym zespołem pozwoliło drużynie Legovicha na ponowne testy. W pierwszym spotkaniu wataha zaliczyła 25 asyst i taki też był plan na mecz z Poznaniem - jak najwięcej dzielić się piłką.
Sparing z Enea Basket pokazał siłę ofensywną Dzików. W trzeciej kwarcie nasza Wataha zaliczyła serię 24 punktów, a goście rzucili jedynie dwa oczka. Z dobrej strony pokazał się znowu Girard III i Grzegorz Kamiński.
Aktywny na deskach był Zane Waterman, który kontrolował zbiórkę w tym spotkaniu. Zaliczył 4 zbiórki w ataku i 7 w obronie.
Z 24 asyst aż 16 było autorstwa naszego duetu rozgrywających - Austin Luke i Makai Ashton rozdali po 8 piłek.
Po ofensywnej trzeciej kwarcie Dziki mogły spuścić z tonu w ostatnich 10 minutach, skupiając się na rozłożeniu sił. Mecz zakończył się wynikiem 96:66.
Po meczu o komentarz poprosiliśmy Osuna Osunniyi: wyszliśmy na drugą połowę z innym nastawieniem. Chcieliśmy za wszelką cenę poprawić naszą obronę i to się udało, zwłaszcza w trzeciej kwarcie, kiedy nasi rywale byli momentami bezradni. Cieszę się, że z dnia na dzień coraz bardziej się zgrywamy i cieszymy koszykówką.
Punktujacy Dzików z tego spotkania: Jospeh Girard III 19 pkt, Grzegorz Kamiński 16 pkt, Zane Waterman 13 pkt i 11 zb, Makai Ashton 12 pkt i 8 ast, Osun Osunniyi 12 pkt, Łukasz Frąckiewicz 6 pkt, Austin Luke 5 pkt i 8 ast, Krzysztof Kempa 5 pkt, Tim Adetukasi 4 pkt, Michał Krasuski 2 pkt, Michał Aleksandrowicz 2 pkt.
Mecz numer trzy zagraliśmy z PGE Startem Lublin. Niestety w mocno okrojonym składzie.
W drużynie Wojciecha Kamińskiego zabrakło kadrowiczów Janariego Joesaara, Matthiasa Tassa i Anrijsa Miski. Z Polaków niedostępny był Grzegorz Kulka, który leczył uraz. Nasi rywale grali w 8-osobowej rotacji.
Już w pierwszej kwarcie wykorzystaliśmy przewagę w postaci szerszej rotacji. Duże minuty dostali Krzysztof Kempa czy Michał Aleksandrowicz. Skuteczność zza łuku od pierwszych minut pozwoliła na 14 oczek przewagi.
Prowadzenie powiększaliśmy sukcesywnie z każdą kolejną kwartą, wykorzystując zmęczenie gości. Szalenie skuteczni byli Joseph Girard III i Grzegorz Kamiński, bowiem trafili po 6 trójek na 8 prób. Dziki w Całym meczu aż 19 razy trafiały za trzy punkty, co było najlepszym wynikiem w preseasonie. Warto dodać, że Girard III zdobył wszystkie swoje punkty w niespełna 14 minut!
Wataha rozdała też 33 asysty, z czego 14 należało do Austina Luke’a, który jak szalony rozrzucał piłkę po narożnikach boiska. W Lublinie z dobrej strony pokazał się Jaizec Lottie, autor 24 oczek.
Wyraźna dysproporcja między drużynami doprowadziła do pogromu w końcówce spotkania. Mecz zakończył się wynikiem 119:74. Rezultat oprócz braków kadrowych pokazał też, w którym miejscu przygotowań były oba zespoły.
- Dziękuję Startowi, że zdecydowali się przyjechać na ten mecz mimo tak okrojonego składu. Szanuję trenera Kamińskiego za to, że nastawił swój zespół na walkę do samego końca, mimo wysokiej różnicy punktowej. Ten mecz pokazał nam, że możemy grać skutecznie w ofensywie - mówił po spotkaniu trener Legovich.
Punktujacy Dzików z tego meczu: Joseph Girard III 25 pkt, Grzegorz Kamiński 23 pkt, Krzysztof Kempa 16 pkt i 7 zb, Tim Adetukasi 12 pkt i 6 zb, Michał Krasuski 9 pkt, 5 zb, Łukasz Frąckiewicz 8 pkt, Osun Osunniyi 8 pkt i 7 zb, Makai Ashton 6 pkt i 5 ast, Zane Waterman 5 pkt, Michał Aleksandrowicz 5 pkt, Austin Luke 2 pkt i 14 ast.
Czwarty sparing zagraliśmy na Bemowie z Legią Warszawa, aktualnym mistrzem Polski.
Nasz derbowy rywal również wystąpił w osłabionym składzie. Oprócz trenera Heiko Rannuli zabrakło Markusa Ilvera, Gyorgy’iego Golomana i Kristersa Zoriksa. Niedostępny był także Michał Kolenda, który leczy kontuzję.
W tym spotkaniu, jak we wszystkich poprzednich sparingach, też było widać, kto zaczął przygotowania szybciej. W Dzikach czuć było więcej chemii i zgrania na boisku.
Od początku ważną rolę w Dzikach odgrywał Zane Waterman, który walczył pod koszem z Freemantlem i Tomczakiem. Do przerwy prowadziliśmy 12 punktami i nic nie wskazywało, by Wataha odniosła pierwszą porażkę w okresie przygotowawczym. W drugiej połowie szczególnie aktywny był Austin Luke, który do swojego dorobku asyst dorzucił kilka punktów i zbiórek.
Mecz z Legią był drugim z rzędu, w którym Łukasz Frąckiewicz był bezbłędny w rzutach z gry. W całym okresie przedsezonowym trafiał z aż 81% skutecznością.
Po obu stronach czuć było ducha walki do końca, jednak to nasz zespół wygrał każdą z kwart i odniósł zwycięstwo 86:70.
- Zawsze dobrze zagrać mecz na wyjeździe i poznać halę naszego przyszłego rywala. Fajnie wygrać z mistrzem Polski, nawet jeśli ma kilka braków kadrowych. Widzę po naszej grupie, że z dnia na dzień coraz lepiej się dogadujemy i z każdego meczu wynosimy nowe doświadczenia - mówił po meczu Joseph Girard III.
Punktujacy Dzików z tego meczu: Zane Waterman 20 pkt, Joseph Girard III 17 pkt, Makai Ashton 14 pkt i 6 ast, Łukasz Frąckiewicz 11 pkt i 6 zb, Austin Luke 8 pkt, 7 zb i 8 ast, Grzegorz Kamiński 6 pkt, Michał Krasuski 3 pkt i 5 zb, Tim Adetukasi 2 pkt, Michał Aleksandrowicz 3 pkt, Osun Osunniyi 2 pkt.
Ostatnie dwa sparingi zagraliśmy w Toruniu i Bydgoszczy.
W Toruniu podczas 24. Memoriału Wojtka Michniewicza zmierzyliśmy się z Wurzburg Baskets.
Drużyna z Niemiec, prowadzona przez świetnie kojarzonego w Polsce Saso Filipovskiego, może być naszym rywalem w eliminacjach Ligi Mistrzów.
To było pierwsze spotkanie przedsezonowe, w którym poczuliśmy, że nasz rywal jest w tym samym momencie przygotowań, co my. Sam mecz od początku był bardzo ciężki i fizyczny.
W naszym zespole zawiodła przede wszystkim skuteczność. Nie da się wygrać spotkania, rzucając 58 punktów przy 36% skuteczności. W drugiej połowie nasza gra była bardziej poukładana, ale wciąż brakowało kilku akcji, które pozwoliłyby dogonić Niemców.
Ciężar gatunkowy spotkania najlepiej obrazuje czwarta kwarta, którą Dziki wygrały 10-6 i przez długie momenty naprawdę ciężko było o punkty po którejś ze stron.
Wymęczeni twardą i fizyczną grą zeszliśmy z parkietu pokonani wynikiem 58:70.
- Uważam, że w drugiej połowie zagraliśmy lepiej, wykorzystaliśmy naszą obronę i pozwoliliśmy rywalom rzucić jedynie 25 punktów. Niestety po naszej stronie zabrakło skuteczności, żeby odwrócić losy tego spotkania - komentował mecz Łukasz Frąckiewicz.
Punktujacy Dzików z tego meczu: Joseph Girard III 11 pkt, i 5 zb, Łukasz Frąckiewicz 8 pkt i 4 zb, Michał Krasuski 8 pkt, Zane Waterman 8 pkt i 11 zb, Makai Ashton 5 pkt, Austin Luke 5 pkt, Grzegorz Kamiński 5 pkt, Tim Adetukasi 4 pkt, Osun Osunniyi 2 pkt, Michał Aleksandrowicz 1 pkt, Krzysztof Kempa 1 pkt.
Ostatni mecz przed wylotem na kwalifikacje Ligi Mistrzów zagraliśmy z Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz.
Tutaj już mogliśmy pokazać się z nieco bardziej ofensywnej strony, niż w spotkaniu z Wurzburgiem.
Dziki uzyskały prowadzenie na początku meczu, którego nie wypuściły aż do końca.
Na obwodzie szalał nie kto inny, jak Joseph Girard III, który trafiał trójkę za trójką. Dobry i skuteczny mecz zaliczył znowu Zane Waterman, który po profesorsku ustawiał zawodników swojego byłego klubu w pomalowanym.
Nasi rywale grali zrywami i największy miał miejsce w drugiej kwarcie, kiedy zeszli już z kilkunastu na 7 punktów straty. Jednak pudła zza łuku i spod kosza nie pozwoliły im dogonić naszej watahy, a my w drugiej połowie karmiliśmy się błędami gospodarza piątkowego meczu.
Astoria trafiła zaledwie cztery razy za trzy punkty, czyli tyle, co sam Girard III. Nie byli też skuteczni z linii rzutów wolnych, a Dziki krok po kroku doprowadzały mecz do końca. Kilkoma efektownymi akcjami popisał się Makai Ashton, który świetnie współpracował na boisku z Josephem.
Na 5 minut przed końcem nasza przewaga wynosiła 15 punktów, a mecz skończył się wygraną watahy 90:76. Pięć oczek zaaplikował nam były Dzik, Denzel Andersson. W 2025 zdobywał z Dzikami brązowy medal ENBL, a teraz reprezentuje barwy Enea Łaciate Astorii Bydgoszcz.
- Dobrze zakończyć okres przygotowawczy wygraną. Astoria grała podobnie do drużyny z Niemiec, jednak dzisiaj to argumenty były po naszej stronie. Cieszę się, że poprawiliśmy skuteczność i grę z szybkiego kontrataku. Mamy sporo materiału, aby przygotować się do najbliższego meczu z Opavą i całych eliminacji BCL - mówił po spotkaniu Wojciech Walich, asystent Marco Legovicha.
Punktujacy Dzików z tego meczu: Joseph Girard III 20 pkt, i 6 ast, Zane Waterman 14 pkt i 6 zb, Makai Ashton 13 pkt, Tim Adetukasi 11 pkt, Łukasz Frąckiewicz 10 pkt, Grzegorz Kamiński 10 pkt, Osun Osunniyi 5 pkt, Michał Aleksandrowicz 5 pkt, Austin Luke 2 pk i 5 ast.
Dziki zakończyły sezon przygotowawczy z bilansem 5-1.
Oto średnie punktowe naszej Watahy z tych 6 meczów:
Joseph Girard III - 17,7 pkt, 3 ast, 4,2 trójki na mecz
Zane Waterman - 12,7 pkt i 6,2 zb
Grzegorz Kamiński - 10,8 pkt i 2,2 przechwyty
Makai Ashton - 10,3 pkt i 5 ast
Łukasz Frąckiewicz - 8,7 pkt i 81% z gry
Tim Adetukasi - 7,3 pkt
Krzysztof Kempa - 5 pkt
Osun Osunniyi - 4,8 pkt i 4,5 zb
Michał Krasuski - 4,5 pkt
Austin Luke - 4,2 pkt i 7,7 ast
Michał Aleksandrowicz - 3,7 pkt
Już 14 września zaczniemy eliminacje Ligi Mistrzów. Naszym pierwszym rywalem w bułgarskim Samokowie będzie BK Opava. Mecz z Czechami będzie transmitowany w Dzikiej Apce oraz na kanale YouTube BCL.
KOLEJNE ARTYKUŁY:
PARTNERZY